Jestem Ania , mam 17 lat, chodzę obecnie do 1 klasy liceum. Znajomi najczęściej zwracają się do mnie "Ryba" (od nazwiska) , "Rybson"( później wyjaśnię skąd się to wzięło) albo po prostu Ania.
Interesuję się fotografią, rysowaniem.. (łapcie kilka rysunków wykonanych przeze mnie) ↓ ,
grafiką komputerową...lubię przerabiać zdjęcia, dawać do nich różnefiltry efekty itp itd. W wolnym czasie spotykam się z przyjaciółmi,
trenuję tenis ziemny, słucham muzyki, tworzę filmiki ...możecie kilka z nich zobaczyć na moim kanale yt ↓ ZAPRASZAM!
https://www.youtube.com/channel/UCDcVj12t3cLPTdWw_lzWkTQ
Kocham podejmować różne wyzwania i adrenalinę która niekiedy przy
nich towarzyszy. Mam do siebie dystans i do tego co robię, kiedyś byłam
wrażliwa na czyjąś krytykę skierowaną w moją osobę, ale dzięki pewnemu
człowiekowi teraz się tym nie przejmuję w ogóle . Przecież nie warto zamartwiać się kimś i tym co mówi ktoś kto "zna" Twoje życie lepiej niż Ty sam i jedynym jego zajęciem jest chęć zniszczenia drugiego człowieka. Nie warto , naprawdę! , więc radzę się kierować w życiu mottem : "miej ******** a będzie Ci dane. No! ;)Poza tym uważam się za osobę skromną, wyluzowaną, miłą , można mi zaufać. Zawsze się staram pomóc jak tylko potrafię ,czasami
nie wychodzi.. przepraszam :( . Łatwo przywiązuję się do kogoś , łatwo zaczyna mi na kimś bardzo zależeć i to jest moją zaletą jak również bywa wadą, a nawet częściej wadą.. heh.
ale tak bardziej jego osobą zaczęłam interesować się dopiero przed wakacjami 2013 roku. Dosyć szybko od kiedy "z nim zaczęłam być"udało mi się Go zobaczyć, dostałam możliwość pojechania na pierwszy "profesjonalny" jego koncert który odbył się 11.08.13 w Warszawie. Pamiętam jakby to było wczoraj... wtedy jeszcze Dawid nie miał żadnej swojej płyty, jedyne co miał to dwa single, nie był jeszcze w tym wszystkim doświadczony... mimo to mam z tym koncertem najwięcej wspomnień. Pamiętam jak nie mogłam zasnąć dzień przed wyjazdem do Warszawy, denerwowałam się mega, nie wiedziałam jak to wszystko będzie wyglądać, jak Dawid wygląda, jaki jest... potem ta podróż ...nie mogłam się doczekać kiedy będziemy już na miejscu, pamiętam do tej pory jak się czułam kiedy go pierwszy raz zobaczyłam (było to jakieś 3 h przed koncertem, stałam przed klubem i Kwiat miał próbę akurat, a że było gorąco to drzwi były otwarte i było go widać ,pamiętam jak kucałam przy takim ogrodzeniu i jarałam się że go widzę, że to naprawdę on hahaha, nie mogłam na początku uwierzyć) Po koncercie mogliśmy zrobić sobie z Nim zdjęcie, pierwszy raz go wtedy dotknęłam, pierwszy raz byłam tak blisko... ale szczerze to w ogóle nie pamiętam momentu jak tam podeszłam , co czułam, to minęło tak szybko. Jeden wielki szoku w tamtym momencie. Dopiero doszło do mnie wszystko jak odeszłam stamtąd i stanęłam obok. Pokaże Wam kilka zdjęć z tamtego dnia :D
Te wspomnienia będą tym czego nie zabierze nikt ! :')
Co jakiś czas będę dodawała notki na naprawdę bardzo różne tematy ;) Mam nadzieję że będziecie czasami zaglądać :)
Na koniec macie kilka zdjęć z sesji z piątku , zobaczycie jak obecnie wyglądam...etc. Przez tą sesję muszę teraz tydzień w domu siedzieć bo była zła pogada a ja ten no i mam zapalenie oskrzeli.. -.-
ps. zapomniałam ze miałam wyjaśnić skąd się wziął "Rybson" haha ,a więc właśnie tą ksywkę wymyślił mi kiedyś Kwiatkowski , pisząc do mnie e-maila ...
Trzymajcie się! :*











